Wiem, że pobudka dziś nie należało do najlepszych, ale trzeba coś działać.
Dziś chciałam się podzielić z wczorajszym 'odkryciem', aż zadzwoniłam do Mamy i poleciłam zakup.
Mianowicie chodzi tu o młynek z przyprawami do sałatek. Może już od dawna macie go u siebie w domach, ja dopiero od paru dni, a wczoraj był jego debiut. - Sprawdził się!
Wystarczy trochę (w moim przypadku) oliwy z oliwek i parę razy przekręcić młynek, a nasza sałatka nabiera smaku.
![]() |
| Prymat - przyprawa do sałatek. |
W domu rodzinnym często do sałatek dodawaliśmy takie sosy sałatkowe do rozrobienia z oliwą/olejem i wodą, dlatego jakoś nie byłam przekonana do tego młynka. Przeczytałam skład i pomyślałam, że szału nie będzie... ale wrzuciłam do koszyka. I bardzo dobrze zrobiłam!!
Na prawdę gorąco polecam i nie mylcie postu z reklamą ;)
Składniki:
sól, papryka słodka, czosnek, pieprz czarny, por, bazylia, natka pietruszki.
P.S Co do ćwiczeń to ktoś kto zna się na rzeczy powiedział mi, że należy zrobić jeden dzień wolnego od ćwiczeń w tygodniu. Zaplanowałam na dziś, ale padło na wczoraj bo nawet nie miałam kiedy. Zatem dziś trzeba troszkę się poruszać :)
Pozdrawiam

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz