Dzień 7
Ja już po treningu i śniadanku, teraz kubek mięty i do pracy. Na szczęście mam elastyczne godziny pracy, raczej wykonanie zamówień, a biuro w pokoju obok. <lucky>
Ok, oto podsumowanie pierwszego tygodnia nowego postanowienia :)
-1kg i prawie 6cm.
Bez diety, raczej regularne posiłki, ćwiczenia 6/tydzień.... no z małymi grzeszkami typu 'czipsiki', ciasteczko, piwko.
Jedziemy dalej jeszcze 3 tygodnie i mam nadzieje, że będzie tylko z górki, albo, że wpadnę w zdrową rutynę ;)
Pozdrawiam
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz